WSTĘP i ROZDZIAŁ 1

ROZDZIAŁ 2
23 lipca 2017

WSTĘP i ROZDZIAŁ 1

WYDZIAŁ FILOZOFII I SOCJOLOGII INSTYTUT FILOZOFII UNIWERSYTET WARSZAWSKI

KONCEPCJE ŚWIADOMOŚCI W LITERATURZE FANTASTYCZNEJ

TOMASZ KRECZMAR

PRACA MAGISTERSKA

NAPISANA POD OPIEKĄ

PROF. JACKA HOŁÓWKI

WARSZAWA 2001

WSTĘP

Wyjaśnienia są jak wino.
Zbyt wiele jednego dnia może zaszkodzić.

Dave Duncan

„Koncepcje świadomości w literaturze fantastycznej” to praca przekrojowa, mająca na celu pokazanie ciekawych przykładów myślących bytów, opisanych na kartach książek i podręczników do gier fabularnych czy pokazanych w filmach. Nie należy się spodziewać, że podam odpowiedzi na wszystkie pytania, które się w niej pojawią. Tak naprawdę praca ta sygnalizuje problemy oraz przedstawia hipotezy – a jeśli to możliwe, wyciąga z nich wnioski.

Pracę podzieliłem na cztery rozdziały.

W pierwszym – „Świadomość” – opisuję podstawowe aspekty świadomości, podaję kilka alternatywnych definicji sformułowanych na gruncie różnych koncepcji i przez różnych filozofów. Jest to podstawa, na której opiera się reszta pracy. Trudno bowiem mówić o świadomości, nie wyjaśniając, co się ma na myśli, posługując tym pojęciem.

Drugi rozdział – „Nieludzka świadomość” – przedstawia kilka interesujących portretów obcych. Zamieściłem tu hipotezy dotyczące ich świadomości i starałem się pokazać, czym różnią się one od nas.

W trzecim rozdziale – „Czy maszyna może posiadać świadomość” – rozważam problem, który już niedługo ma szanse pojawić się w naszym rzeczywistym świecie. Dotyczy on Sztucznej Inteligencji, czyli stworzonej przez człowieka świadomości, czy to mającej postać komputera, robota czy programu zawieszonego gdzieś w Sieci.

W ostatnim, czwartym rozdziale – „Boska świadomość” – podaje przykłady istot, które z perspektywy człowieka wydają się być bogami. Próbuję tu również pokazać, że boga od człowieka różnią jedynie możliwości techniczne.

Jak już zaznaczyłem na samym początku, nie pojawią się tu ostateczne odpowiedzi. Pojawią się jednak podsumowania, kończące zarówno rozdziały, jak i całą pracę.

Temat pracy jest też na tyle szeroki, że dokonałem wyboru najciekawszych – moim zdaniem – przykładów z literatury fantastycznej. W gatunku tym można również znaleźć wiele innych ciekawych istot, które z powodzeniem mogłyby posłużyć na kilkadziesiąt takich prac.

ŚWIADOMOŚĆ

Jedyna różnica między mną a szaleńcem
polega na tym, że nie jestem szalony.

Dali

Wiele osób uważa świadomość za źródło problemów w całej filozofii. A przecież własna świadomość wydaje się nam chyba najpewniejszym z doświadczanych przez nas faktów. Co ciekawe, jednocześnie niewiele wiemy o jej naturze. Czy moja świadomość jest taka, jak świadomość innych ludzi? Czy świadomość zwierząt jest podobna do świadomości ludzi? Czy maszyny mogą stać się świadome? Czy możliwie jest oddzielenie świadomości od ciała? Jak może wyglądać świadomość istot pochodzących z innych planet?

CZYM JEST ŚWIADOMOŚĆ?

Świadomość to najprawdopodobniej wytwór skomplikowanych, złożonych procesów biologicznych i nerwowych zachodzących w naszym ciele, przede wszystkim w mózgu. Nie jesteśmy jednak pewni, czy jest ona efektem skomplikowanych procesów mózgowych. A nawet gdyby tak było, niewiele moglibyśmy o nich powiedzieć. Może dlatego niektórzy uważają, iż termin „świadomość” jest częścią przestarzałego modelu istoty świadomej i nie stanowi wielkiej pomocy w rozważaniach o byciu świadomym[1].

Problem stanowi wyjaśnienie już samej natury przeżycia świadomego oraz stanów umysłu. Behawioryzm postulował, że stany umysłu są logicznymi konstrukcjami zbudowanymi z dyspozycji do pewnych zachowań, czyli że opisując mentalne aspekty jakiejś osoby, dokonujemy skrótu opisu jej dyspozycji do pewnych zachowań. Fizykalizm z kolei sprowadza je do języka fizyki. Funkcjonalizm zaś twierdzi, iż do scharakteryzowania tych stanów potrzeba określenia trzech uwarunkowań:

* Co jest typową ich przyczyną.

* Jak wpływają na inne stany.

* Jakie pociągają skutki objawiające się w zachowaniu.

Bez względu jednak na teorię, niepodważalnym faktem jest, że w kilka chwil po przebudzeniu zaczynamy widzieć, słyszeć, czuć i pamiętać, a czasem również planować. Zdajemy sobie także sprawę, że nasz umysł pracował również wcześniej, jeszcze w trakcie snu. Tak więc cały czas w jakiś sposób postrzegamy świat, czujemy jego obecność. Czasem silniej, kiedy skupiamy się na jakimś jego elemencie, a czasem słabiej, gdy się zamyślimy, zapadniemy w półsen lub doznamy złudzenia.

Świadomość jest pewną wyróżnioną w ludzkiej psychice strukturą. Nie jest substancją, a pewnym aspektem, własnością mózgu, tak jak stan skupienia jest własnością wody. Według R. Piłata[2] składają się na nią różne elementy, między innymi uformowane przez pewne prawa pole noematyczne[3] oraz akty świadomości[4] skorelowane z poszczególnymi noematami. Ważne są różne aspekty świadomego życia, takie jak: jedność życia świadomego, czasowy strumień przeżyć, podmiotowy charakter przeżyć świadomych, zmysłowe spostrzeganie i odczuwanie, typowy i kategorialny charakter świadomych przeżyć[5].

Według D. M. Armstronga[6] świadomość to coś więcej niż stan wewnętrzny potrzebny do wywołania pewnego rodzaju zachowania. Nie jest jednak niczym więcej niż postrzeganiem przez daną osobę jej własnych wewnętrznych stanów umysłowych[7]. Jest więc jakimś stanem umysłu, skierowanym ku pierwotnym stanom wewnętrznym. Armstrong stwierdza nawet, iż to świadomość naszego własnego stanu umysłowego i nadaje mu nazwę „introspekcji”.

J. R. Searle[8] natomiast pisze, iż świadomość jest mentalną, a tym samym fizyczną własnością mózgu w tym sensie, w jakim ciekły stan skupienia jest własnością systemów molekuł.[9] Uważa on również, że nie można próbować rozpatrywać samej świadomości w oderwaniu od świadomości, czyli z punktu widzenia trzeciej osoby. Dla niego istnieją tylko dwa stany świadomości – albo jesteśmy świadomi, albo nie. Kiedy jednak jesteśmy w pierwszym z tych stanów, możemy mieć do czynienia z wieloma poziomami świadomości.

Świadomość jest biologiczną własnością mózgu człowieka i mózgów niektórych gatunków zwierząt. Przyczyną powstawania świadomości są procesy neurobiologiczne i jest ona częścią naturalnego, biologicznego porządku w równej mierze, jak wszystkie inne własności biologiczne, takie jak fotosynteza, trawienie czy mitoza.[10] Jest ona fenotypową cechą pewnych typów organizmów o wysoko rozwiniętych układach nerwowych. Idąc dalej, Searle twierdzi, że jest emergentną własnością pewnych systemów neuronów w tym sensie, w jakim stały i ciekły stan skupienia są emergentnymi własnościami systemów cząsteczek[11]. Póki co świadomość wydaje się tajemnicza, ponieważ nie znamy zasad działania systemu wyposażonego w neurofizjologię i świadomość, natomiast odpowiednia wiedza o zasadach jego działania rozwiałaby tę tajemnicę[12].

DWOISTOŚĆ ŚWIADOMOŚCI

Świadomość przejawia pewną ciekawą dwoistość. Z jednej strony jest świadomością doświadczania i działania. Z drugiej zaś samo bycie świadomym stanowi osobne świadome przeżycie. Nie tylko świadomie działamy w świecie, ale uświadamiamy sobie to nasze świadome bycie. Jesteśmy świadomi siebie nie tylko w tym sensie, że obserwujemy naszą świadomą aktywność, ale również w tym sensie, że obserwujemy swoje bycie świadomym.[13]

Inaczej dwoistość tą można wyrazić poprzez akty świadomości, które skierowane są z jednej strony na przedmiot (tu mamy do czynienia z intencjonalnością), a z drugiej na przeżywające Ja.

BYT ŚWIADOMY

Istoty obdarzone świadomością zwykle nazywa się bytami świadomymi. Byty owe są sprawcami swych czynów, po których można je osądzać i przez które się je postrzega. Zawsze pozostają dla siebie najważniejsze – znajdują się w centrum swego przeżywania. Wreszcie, budują swoją historię, utożsamiają się ze swoją przeszłością i przyszłością. Są zamknięte w obrębie pewnego czasu.

Byt świadomy stwarza swój porządek czasowy przez pewne rozszerzenie, w którym staje się on sobą. Ideał i projekt przeciwstawiają sobie teraźniejszość i przyszłość. Byt świadomy zwraca się ku swej teraźniejszości i przyszłości z punktu widzenia projektu skierowanego w przyszłość.[14]

CECHY BYTU ŚWIADOMEGO

Zwykle a priori uznajemy, iż inni ludzie są świadomi – dopóki się nie okaże, że są, na przykład, chorzy psychicznie. Uważamy, że dzieci też są świadome, choć nieco inaczej niż dorośli. Również zwierzęta uznajemy za świadome. I zdajemy sobie sprawę, że świadomość każdej z tych istot jest równie subiektywna, co nasza. A komputery i samochody uważamy za nieświadome. Na jakiej podstawie wyciągamy takie wnioski? Ponieważ byty te nie posiadają pewnych cech. Robert Piłat wymienia takie oto struktury i procesy, które muszą się składać na byt świadomy:

1) Autonomiczna organizacja aktualnego pola świadomości (…).

2) Model świata, czyli wewnętrzny system reprezentacji, którego znaczna część leży poza świadomością: model ten jest zorganizowany kategorialnie i kształtuje się w toku życia człowieka przy udziale języka, wiedzy teoretycznej i społecznych konstruktów.

3) Przeżywanie czasu i konstytucja chwili obecnej, czyli aktualizacja świadomego doświadczenia. Bycie świadomym nie jest po prostu przeżywaniem chwila po chwili, ale zorganizowanym systemem decyzji o tym, co ma należeć do aktualnej zawartości przeżywania (pola świadomości). Aktualność nie jest bieżącą chwilą w czasie fizycznym.

5) Język w sensie idealnego, intersubiektywnego modelu, który z jednej strony współdziała w samej konstytucji świadomego doświadczenia, a z drugiej służy do jego wyrażania. (…)

6) Odczuwanie zmysłowe rozumiane jako pewien całościowy stan zmysłowej komunikacji z otoczeniem, choć niezróżnicowany wyraźnie na różne modi zmysłowe i zakresy przedmiotowe, dostarcza podstawowych zarysów świata i przenika, jako tło, wszystkie skategoryzowane postacie doświadczenia.

7) System podmiotu, na który składają się Ja i szerzej rozumiana osoba ludzka.[15]

W tej pracy będę przede wszystkim pokazywać byty, które stawiają w wątpliwość punkt 5 i 7 – nie każda z pojawiających się w tej pracy świadomości będzie się posługiwać językiem. A poza nielicznymi wyjątkami, wszystkie będą nieludzkie.

JĘZYK JAKO STRUKTURA BYTU ŚWIADOMEGO

Przyswajany społecznie język jest według Piłata strukturą bytu świadomego. Stawać się świadomym, to używać, językowego ze swej istoty, modelu świata. Język jest uprzywilejowanym modelem, który wchodzi w samą konstytucję świadomości włączając w siebie sfery aktywne i pamięć. Jest strukturalną cechą bycia świadomym, chociaż sam nie mieści się w świadomości. Poprzez język odnosimy nasze doświadczenia do naszej dyspozycji jako przedmiotu.[16] Dla świadomego siebie mózgu używanie języka jest koniecznym elementem strukturalnym i regulującym, a nie tylko rezultatem jego pracy[17].

Czy na pewno jednak nieposiadanie języka oznacza brak świadomości?

PRZEŻYCIA

Proces przeżywania jest pewnym aspektem świadomości. Świadome bycie to obcowanie z jakimiś treściami, jednakże same relacje między tymi treściami nie obejmują całej struktury świadomości. Świadomość jest dynamiczna, zachodzą w niej jakieś procesy, czyli przeżycia, doznania. Przecież mówi się, iż „doznajemy świata” lub lepiej: „odczuwamy świat”. Świat nie tylko przedstawia się nam, lecz działa na nas poprzez zmysły – wzorku, dotyku, węchu, smaku, słuchu i równowagi. Odczuwanie świata to doznawanie pewnej zmysłowej presji, która, jak się wydaje, leży u podłoża uświadamiania sobie konkretnych przeżywanych treści.[18]

CZYJEŚ STANY UMYSŁOWE

Psychika innego bytu jest skomplikowana, przede wszystkim ze względu na subiektywność każdego z nas. Dlatego też różne interpretacje stanów umysłowych – nawet człowieka – są dopuszczalne i uzasadnione. Według Denetta wiedza o stanach umysłowych innych ludzi jest osiągana przez przyjęcie tzw. podejścia intencjonalnego (intentional stance). Składa się ono z następujących kroków:

i. przypisanie komuś stanu wewnętrznego;

ii. założenie systematycznego związku tego stanu z pewnym fragmentem rzeczywistości, czyli uznanie, że ów stan wewnętrzny jest reprezentacją;

iii. interpretacja tej domniemanej reprezentacji w kategoriach mojej własnej reprezentacji tego fragmentu rzeczywistości;

iv. interpretacja podobieństw i różnic pomiędzy odpowiednimi stanami przekonaniowymi.[19]

Searle uważa, że nie powinniśmy sądzić o istnieniu stanów mentalnych innych ludzi tylko i wyłącznie na podstawie obserwacji ich zachowania. Według niego podstawę naszego poznania stanowi (…) połączenie zachowania z wiedzą o przyczynowym podłożu owego zachowania [20]. A za konieczny warunek istnienia stanów mentalnych uważa zachowanie i związki przyczynowe z zachowaniem. Jednak samo zachowanie jest nieistotne z punktu widzenia ontologii świadomości. Identyczne zachowania mogą występować w dwu różnych systemach, z których jeden jest świadomy, a drugi całkowicie pozbawiony świadomości.[21]

Możemy więc poznawać stany umysłowe innych ludzi. Oczywiście nie wszystkie i nie zawsze dobrze odgadniemy czyjś stan. Niemniej psychologowie uczą się odpowiednio interpretować zachowania, by pomagać ludziom. Dlatego też można przyjąć, iż mamy szansę zdobyć wiedzę wystarczającą do poznania czyichś stanów umysłowych i świadomości. Wynika to jednak z faktu podobieństwa ludzi do siebie, o którym wspomina choćby Willard Van Orman Quine w książce „Słowo i przedmiot”, mając na myśli jednak kwestię radykalnego przekładu.

Możemy jednak z pewnością stwierdzić, że napotkawszy istoty obce, pochodzące z innego świata, operujące innymi abstraktami, o organizmach zbudowanych w oparciu, na przykład, o krzem – nie będzie nam tak łatwo rozpoznać stanów ich umysłu i dowiedzieć się czegoś o ich świadomości.

INTENCJONALNOŚĆ

Ujmując wprost, intencjonalność to nakierowanie wielu, jeśli nie wszystkich, stanów świadomości[22]; to relacja pomiędzy aktem świadomym a jego przedmiotem[23]. Nasze myśli, przekonania, życzenia, marzenia i pragnienia zawsze dotyczą rzeczy. Podobnie słowa, a więc środki wyrazu przekonań i stanów psychicznych, dotyczą rzeczy. Pomiędzy stanem psychicznym (lub jego wyrazem) a rzeczami, do jakich się odnosi, istnieje relacja. Intencjonalność wymaga jej zrozumienia. Jest to o tyle trudne, że najprawdopodobniej stoi ona poza rygorystyczną nauką, która nie potrafi ogarnąć zasadniczych własności umysłu. Niemniej nie zdecydowano ostatecznie, czy intencjonalność jest własnością języka czy metafizyczną lub ontologiczną osobliwością świata umysłu.

Według interpretacji Searle’a intencjonalność to złożona dyspozycja organizmu, dzięki której jego zachowanie pozostaje w ogólnej zgodzie z otoczeniem, chociaż nie istnieje żadna przyczynowa stała więź pomiędzy daną reprezentacją a danym obiektem w otaczającym świecie. Searle uważa również, że opisanie owej dyspozycji w języku symboli umysłowych obdarzonych własną treścią intencjonalną lub skierowaniem na przedmiot jest nadmiernym uproszczeniem. Dlatego projekt sztucznej inteligencji, który chce zrozumieć intencjonalność opierając się na przetwarzaniu symboli i w konsekwencji zbudować świadomą i myślącą maszynę, nie może się udać. Intencjonalność jest specyficzną własnością ludzkich organizmów, a szczególnie ludzkich mózgów.[24]

Niemniej rozwijane są projekty sztucznej inteligencji, nie zawsze biorące pod uwagę intencjonalność. Komputery potrafią już rozpoznawać ludzi, przydają się już nie tylko w codziennym życiu, ale również pomagają matematykom w dowodzeniu twierdzeń. Tego zagadnienia dotyczyć będzie inny rozdział tej pracy.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż być może trudno jest wytworzyć sztucznie intencjonalność. Nie należy jednak zapominać, że powinna ona cechować istoty obce, a przynajmniej te z nich, które będą posiadały świadomość rozwiniętą podobnie do ludzi.

NIEŚWIADOMOŚĆ

Według Armstronga (…) każda teoria umysłu winna dopuszczać możliwość, a co więcej, istnienie nieświadomych stanów umysłowych. Istnienie takich stanów przyjmujemy i my (…).[25] Z kolei Searle uważa, iż ontologia nieświadomości jest jedynie ontologią procesów neurofizjologicznych, które mają zdolność generowania świadomości.[26] A pogląd, iż mózg bez przerwy przetwarza informacje, choć my nie zdajemy sobie z tego sprawy, jest coraz silniej potwierdzany. Zgadzamy się również, że ludzie mogą posiadać przekonania i pragnienia, których nie potrafią sobie uświadomić bez niczyjej pomocy. Problem stanowi jedynie odróżnianie rzeczywistych nieświadomych przekonań i pragnień od zwykłego odczytywania ich z zachowań podmiotu. Niemniej wielu filozofom nie odpowiada podzielenie umysłu, choć z kolei psychoanaliza opiera się na teorii istnienia nieświadomości.


[1] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 101.

[2] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993.

[3] Gurwitsch określa noemat jako sam przedmiot ujęty tak, jak się on prezentuje, sam razem ze sposobami dania.

[4] Akty świadomości to aktualizacje jakiegoś sensu.

[5] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 20.

[6] D. M. Armstrong „Materialistyczna teoria umysłu”, wyd. PWN 1982.

[7] D. M. Armstrong „Materialistyczna teoria umysłu”, wyd. PWN 1982, str. 133.

[8] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999.

[9] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999, str. 32.

[10] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999, str. 129.

[11] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999, str. 155.

[12] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999, str. 144.

[13] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 49.

[14] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 108.

[15] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 104.

[16] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 43.

[17] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 51.

[18] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 53.

[19] Robert Piłat „Umysł jako model świata”, wyd. IFiS PAN 1999, str. 71.

[20] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999, str. 42.

[21] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999, str. 104.

[22] Simon Blackburn „Oksfordzki słownik filozoficzny”, wyd. Książka i Wiedza 1997, str. 172.

[23] Robert Piłat „Czy istnieje świadomość?”, wyd. IFiS PAN 1993, str. 20.

[24] Robert Piłat „Umysł jako model świata”, wyd. IFiS PAN 1999, str. 105.

[25] D. M. Armstrong „Materialistyczna teoria umysłu”, wyd. PWN 1982, str. 162.

[26] John R. Searle „Umysł na nowo odkryty”, wyd. PIW 1999, str. 230.

Tomasz Kreczmar
Tomasz Kreczmar
Tomek Kreczmar: Organizator, dziennikarz, publicysta, manager, tłumacz, miłośnik gier, technologii i ruchomych obrazów.