Lego Ninjago: The Movie – recenzja

A z dziećmi filmiki zacząłem kręcić ;)
20 września 2017
Rodzinne produkcje wideo
30 września 2017

Lego Ninjago: The Movie – recenzja

Image result for lego ninjago movieZa długie, za mało pomysłów, odseparowany od serialu. Dzieciom się podoba.
Taki naprawdę jest pełnometrażowy film z uniwersum Ninjago.

Opowieść zapowiadała się emocjonująco. W założeniach film ma wszystko, by stać się hitem. Różnorodne postacie, budżet i świetną markę. Niestety, zabrakło chyba chłodnego spojrzenia na scenariusz, a szerzej – wizji.

Pominę ciągnące się niczym flaki z olejem dłużyny przerywane scenami walki. Nie będę też analizował żartów. Oba te elementy dzieciom się w sumie podobały, ale mojej młodzieży w zupełności wystarczy samo Lego.

Niemniej dzieciaki narzekały na niezgodność fabuły z serialem, na porzucenie kilku postaci (gdzie jest Pixal?).

Na pewno faza na Lego Ninjago w efekcie w domu powróciła, bo młody od razu wygrzebał zapomniane postaci.

Najfajniejsze jednak dla mnie była okazja, do opowiedzenia młodzieży o Jackim Chanie i pokazanie kilku jego sztuczek. Koniec konców w oryginalnej wersji językowej Mistrzu Wu mówi jego głosem. A ja Jackiego pamiętam z mnóstwa fenomenalnych scen walki.

Daleko pełnometrażówce Lego Ninjago do Lego Przygody. To był doskonały przykład product placementu plus świetna zabawa dla dzieci i rodziców. Sequel Lego: Przygoda jest rzecz jasna w planach, międzyczasie dostaliśmy Lego Batman: The Movie – wyjątkowo silnie odwołujący się do klasycznych już burtonowskich Batmanów, a mimo to pasujący też dzieciom.

Była to promocja serii klocków z superbohaterami, wpisująca się w superbohaterską fazę, ponadto odwołująca się do świetnych gier wideo z klockami w roli głównej:

  • Lego Batman: The Videogame (2008)
  • Lego Batman 2: DC Super Heroes (2012)
  • Lego Batman 3: Beyond Gotham (2014)

O ile poprzednie pełnometrażowe filmy Lego były skierowane do dorosłych i dzieci, o tyle Ninjago mówi tylko do tych najmłodszych. Nie powiem, animacja jest barwna, przesłanie pozytywne, zaś pokazanie trudnych relacji między ojcem a synem przemawia do mnie. Szkoda, że opowieść o walce głównego bohatera – Lloyda – ze złym rodzicem, własnymi kompleksami i tęsknotą za ojcem tak bardzo przypomina mi Gwiezdne Wojny…

Na pewno zabrakło tu jednej istotnej rzeczy. W Lego Przygoda i w Lego Batman: The Movie mieliśmy mieszanie konwencji, światów i klimatów. To świetnie sprawdziło się i sprawdza w Lego zawsze – również w trakcie budowania różnych konstrukcji.

Pozostaje cieszyć się, że animacja stoi na wysokim poziomie, polskie głosy brzmią ładnie (choć do tłumaczenia tu i tam bym się przyczepił). Wisienką na torcie są Anna Wendzikowska w roli Anny Wendzikowskiej oraz Filip Chajzer w roli i Filipa Chajzera.

Fani serialu będą pewnie zachwyceni. Wszyscy inni? 3/8…

Tomek Kreczmar
Tomek Kreczmar
Tomek Kreczmar: Organizator, dziennikarz, publicysta, manager, tłumacz, miłośnik gier, technologii i ruchomych obrazów.